Trening Mózgu
Trening mózgu EEGBiofeedback, z którego pierwotnie korzystali astronauci w NASA, jest coraz popularniejszy również w Polsce. Ćwiczą dzieci, studenci, biznesmeni...
Widok w gabinecie z aparaturą do EEG Biofeedback (biologiczne sprzężenie zwrotne, od feedback: informacja zwrotna) dość osobliwy. Pacjent siedzi wygodnie, do głowy ma przyklejone elektrody aparatu zapisującego przebieg fal mózgowych, przed oczyma ma monitor komputera. Za chwilę zagra w grę z sobą samym. Dobry wynik zależy od tego, czy umiejętnie wyciszy się, skoncentruje, a jego myśli będą twórcze.
Radosny słoń
– Na monitorze zobaczy pan słonia – instruuje terapeutka. – Proszę go jakoś uszczęśliwić. – Słucham? – pyta zdezorientowany. – Proszę myśleć o tym, co takiemu słonikowi może sprawić przyjemność, wówczas będzie podnosił radośnie trąbę, a pan będzie zdobywał punkty – wyjaśnia. Terapeutka siedzi przed drugim monitorem. Wyświetlają się na nim wykresy z częstotliwością fal emitowanych przez mózg pacjenta. Jest ich pięć. Najpierw fale Beta 2 – obrazują stres, są bardzo wysokie.
Na jej monitorze widać, jak fale Beta 2 (stresu) kurczą się, chwilowo wręcz zanikają. Pacjent zaczyna zbierać punkty. Równolegle na monitorze terapeutki podwyższa się częstotliwość, i to trzykrotnie, fal Beta 1, obrazujących pamięć, myślenie, koncentrację, kreatywność oraz fal SMR – odzwierciedlających samozadowolenie, pewność siebie.
Niezmienne pozostają częstotliwości fal Alfa i Theta. Te pierwsze obrazują odpoczynek, relaks, drugie mierzą m.in. nadpobudliwość psychoruchową, są bardzo wysokie np. u dzieci leczących się za pomocą EEGBiofeedback z ADHD. Dla ich uaktywnienia trzeba uruchomić inną grę.
Na pamięć, stres i koncentrację
W gabinecie stołecznego EEG Instytutu przez monitor pacjenta przewija się mnóstwo gier. Za pomocą swego umysłu próbuje m.in. sprawić, by kwiaty rozkwitły z pąków, a kolorowy motyl unosił się nad ich płatkami, by rzeka w korycie wylewała i wyskakiwały z niej ryby, lub jak w znanych grach komputerowych – by formuła 1 przyspieszała.
Każda z metod pomaga trenować mózg z innego powodu. Ćwiczą dzieci mające problemy ze skupieniem uwagi, biznesmeni nieradzący sobie ze stresem, osoby starsze mające kłopoty z pamięcią, studenci chcący szybko i efektywnie uczyć się języków obcych, pracoholicy, którzy zatracili umiejętność wypoczywania i nie pamiętają, jak wprowadzić się w stan relaksu, a także sportowcy chcący poprawić swoje wyniki sportowe za pomocą siły woli. Z EEG Biofeedback korzystał np. Adam Małysz.
Metoda trenowania woli i umysłu staje się popularna, w Polsce już ponad 1000 gabinetów posiada aparaturę do EEG Biofeedback i przeszkolonych w tym zakresie terapeutów. Metoda terapii zaliczana jest do neuropsychoterapii instrumentalnej. Widnieje w Międzynarodowym Rejestrze Procedur Medycznych jako nieinwazyjna – stosowanie nie ma skutków ubocznych – ale o trwałych efektach.
Za jej pomocą osoba poddawana treningowi uczy się czynności swojego mózgu, uczy się, jak wzmacniać i wywoływać pożądane fale mózgowe, a jak hamować niepożądane. Mówiąc krótko – jak wprowadzać umysł w pożądany w danej sytuacji stan.
Wojna umysłów
Zdrowym osobom do osiągnięcia pożądanych efektów wystarczy 10 – 20 treningów. Wówczas mogą próbować innego, ciekawego ćwiczenia EEG Biofeedback – wojny umysłów. W tej grze dwie osoby siłują się na przesuwanie po stole małej piłeczki. Robią to oczywiście za pomocą siły woli. Najdłuższe pojedynki potrafią trwać nawet 40 – 45 minut. Po nich zawodnicy, mimo że to pozornie zabawa, którą wykonuje się bez ruchu, wstają od stołu wyczerpani. Do zmęczenia prowadzi jednak przecież każdy dobry trening.